Co kupić w sklepiku z zestawami domowymi

przez | 9 lipca 2021
Pierwsza nocka w nowym mieszkanku minęła niezwykle spokojnie. Mimo wysiłków nie mogłam przypomnieć sobie co mi się śniło tej pierwszej nocy. Po prędkiej toalecie i apetycznym śniadaniu pognałam do pierwszego lepszego sklepu 1001 drobiazgów. Zamyślałam tam zrobić niemałe zakupy.

W pierwszej kolejności podeszłam do działu ze środkami czyszczącymi. Gniazdko należy dokładnie wysprzątać nim zacznę je wyposażać w konieczne rynsztunki, typu garnki, naczynia, srebro stołowe i inne podobne akcesoria. Wyszperałam w owym sklepie kompletne zestawy do sprzątania. W ich skład wchodziły nie tylko środki do czyszczenia lecz także szmatki z bawełny oraz mikrofibry. Albowiem mebli (oprócz materaca) na razie nie posiadam, toteż poszukiwałam płynów do pucowania: glazury w kuchni i łazience, płynów do mycia okien, jednorazowych woreczków do odkurzacza, kubła na odpady lub poczwórnego stojaka do segregowania śmieci, i na pewno odpowiedniej wielkości worków na odpady (tu).

mieszkanie

Źródło: www.morguefile.com
Poza tym pilnie potrzebowałam szczotki i łopatki które wyszperałam (z drobną pomocą pani sprzedawczyni) w dziale nieopodal. Potrzebne przedmioty także nabyłam pod postacią zestawów do sprzątania, co trochę ułatwiło mi życie, ponieważ nie potrzebowałam łączyć barwami zmiotki ze szufelką. Ponad to, w wymienianych zestawach do sprzątania znalazła się dodatkowo szczotka na długim patyku, co mnie niezmiernie ucieszyło, jako że zmęczyły mnie trochę już te sprawunki, a przecie prawdziwa praca była dopiero przede mną. Uiściłam zatem kasjerce wyliczoną należność i popędziłam ze wszystkim do domu.

A praca czekała mnie naprawdę żmudna, (porządki po poprzednich lokatorach), lecz jak przyjemna! To moje pierwsze własne cztery kąty! Wymarzone, wyczekane, nie ogromne ale prywatne gniazdko. Z ogromnym przejęciem

sprzątanie

Autor: Steven Depolo
Źródło: http://www.flickr.com

zabrałam się zatem do pracy. Przydały się każde kupione chwilę wcześniej zestawy do sprzątania: zmiotkę i szufelkę, emulsje pucujące, pasty do posadzki – link. Polerowałam, pucowałam, aż do chwili kiedy można się było zobaczyć w glazurze niby w lusterku. A okna? Gdyby nie ramy wokół okien (rzuć okiem na okna rehau wrocław) można by było nosek strzaskać o szybę okienną!

Po tym wyczynie upadłam bez sił na mój jedyny mebel i przespałam dwie godziny. Nabierałam mocy nabrać energii żeby nazajutrz ruszyć do salonu meblowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*